Na placu zabaw …

* Czy potraficie wyobrazić sobie jak dzieci spędzały wolne chwile w czasach kiedy nie było komputera i internetu? Z moich obserwacji oraz doświadczenia wynika, że zdecydowanie inaczej niż obecnie. Dzisiejsi 30-latkowie i 40-latkowie nieproporcjonalnie więcej czasu spędzali na świeżym powietrzu, a dzieciństwo (w większości przypadków) wiązało się z różnymi zabawami z kolegami i koleżankami (playmates).

Niektóre zabawy nie wymagały żadnych rekwizytów (props) lub specjalnego sprzętu (equipment). Mam tu na myśli głównie zabawę w chowanego (hide-and-seek) lub berka (tag lub it). Większość zabaw wymagała jednak jakiegoś rekwizytu, np. skakanki do skakania (skipping rope) lub liny do przeciągania (w j. angielskim zabawa ta nazywa się tug-of-war).

Do gry “w klasy” (hopscotch), gdzie skakało się po narysowanych kratkach, potrzebna była kreda (chalk). Przydała się ona również w grze “kółko i krzyżyk” (AmE. tic-tac-toe lub BrE. noughts and crosses) [1]. Swego czasu modna była gra “w kapsle” (cap race). Była to gra rozgrywana w piaskownicy (sandbox), gdzie trzeba było pstrykać kapsle (to snap caps) od butelek tak, aby jak najszybciej dojechać nimi do mety.

Innym szaleństwem (craze) był pogo stick, czyli kij ze sprężyną, na którym stawało się i skakało dookoła. Ponadto można było chodzić na szczudłach (stilts) oraz jeździć na wrotkach (roller skates)  [2]. Wśród chłopaków popularna była “wojna”, czyli bieganie z kijami (sticks) imitującymi pistolety, zabawa “w policjantów i złodziei” (cops and robbers)  albo siłowanie się na rękę (arm wrestling). Wśród dziewczyn popularne było “skakanie w gumę”  (French skipping lub French elastic) [3].

Na placu zabaw (playground) dzieci mogły zjeżdżać na ślizgawce (slide), pokręcić się na karuzeli (merry-go-round)  lub pohuśtać się na huśtawce (swing). Ponadto dzieci bawiły się w różne gry, w których wykorzystywana była piłka (ball games), np. gra “w zbijanego” (dandy shandy). Chodziło tu o to, żeby trafić zawodnika piłką, a ten musiał robić uniki (dodge), aby nie zostać trafionym.

Jestem przekonany, że dziecięcych zabaw było dużo, dużo więcej, a te które Wam opisałem były (i być może nadal są) najbardziej popularne.

* tekst skierowany głównie do dzisiejszych nastolatków 🙂